Fałszywe porwania z użyciem AI: ostrzeżenie FBI i praktyczne wskazówki

Danny Weber

15:24 10-12-2025

© RusPhotoBank

FBI ostrzega przed oszustwami: fałszywe porwania z AI i spreparowane dowody życia. Dowiedz się, jak je rozpoznać, zweryfikować i skutecznie się bronić.

Coraz więcej oszustów sięga po AI, by inscenizować rzekome „porwania” bez prawdziwego przestępstwa w tle. FBI ostrzega przed nową falą schematów, w których ofiary dostają sfałszowane „dowody życia” — zdjęcia lub nagrania mające przedstawiać przetrzymywaną bliską osobę — i są naciskane na natychmiastowy okup. Mechanizm uderza w podstawowy odruch: lęk o najbliższych, który potrafi potknąć nawet ostrożnych. Trudno się dziwić — w pierwszych sekundach to emocje prowadzą, nie chłodna ocena.

Jak podaje biuro, sprawcy wskazują cel, zbierają zdjęcia i klipy z mediów społecznościowych oraz innych otwartych źródeł, a następnie dopracowują materiał narzędziami generatywnymi. Efekt bywa na tyle wiarygodny, by wywołać panikę w pierwszych minutach — a na czasie opiera się cała taktyka, popychająca do zapłaty, zanim ktoś zdąży cokolwiek spokojnie sprawdzić.

FBI zwraca też uwagę, że dzisiejsze fałszywki coraz trudniej wyłapać na pierwszy rzut oka; oszuści potrafią wysyłać „dowody” w znikających wiadomościach, by maksymalnie skrócić okno na weryfikację. Nawet dopieszczone materiały potykają się jednak na drobnych niespójnościach: nienaturalnych proporcjach, zdeformowanych rysach twarzy czy braku charakterystycznych znaków widocznych na autentycznych fotografiach. To te mikrosygnały wciąż zdradzają mistyfikację. W praktyce to nie magia, tylko iluzja podkręcona algorytmem.

Rada jest prosta: zanim cokolwiek zrobisz, spróbuj skontaktować się z rzekomo porwaną osobą bezpośrednio — pod znanym numerem — albo przez najbliższych, a nie przez dane podane przez oszusta. Warto też wcześniej ustalić rodzinne hasło na sytuacje awaryjne: krótkie i łatwe do zapamiętania, często wystarcza, by szybko przebić bańkę strachu.