Danny Weber
18:36 10-12-2025
© Samsung
Samsung zmienia strategię dla Galaxy Ring 2 po eskalacji sporu z Ourą i wniosku do ITC. Możliwa zwłoka premiery i brak debiutu z serią Galaxy S26 na Unpacked.
Przyszłość Galaxy Ring 2 znów stoi pod znakiem zapytania: Samsung i Oura ponownie mierzą się w sporze prawnym, a — jak donoszą media z Korei Południowej — firma na nowo układa strategię dla inteligentnych pierścieni. W praktyce oznacza to, że mało prawdopodobny jest debiut nowego Galaxy Ringa ramię w ramię z serią Galaxy S26 podczas najbliższego Unpacked, mimo że pierwszy model trafił na rynek w 2024 roku i do 2025 nie doczekał się następcy.
Zgrzyt narastał od dawna. W 2024 roku Samsung wykonał nietypowy ruch i złożył prewencyjny pozew przeciwko Ourze, by zawczasu potwierdzić, że Galaxy Ring nie narusza patentów rywala. Sąd uznał jednak takie działanie za przedwczesne i oddalił sprawę, co w napięciach między firmami niczego nie rozładowało.
Teraz konflikt wybuchł na nowo: Oura zwróciła się do amerykańskiej Komisji Handlu Międzynarodowego (ITC), domagając się ograniczeń w imporcie i sprzedaży Galaxy Ringa oraz innych konkurencyjnych pierścieni. Samsung odpowiedział pozwem w sądzie okręgowym dla wschodniego dystryktu Teksasu, zarzucając naruszenie własnych patentów i wnosząc o nakaz sądowy oraz odszkodowanie. Rynek smart‑pierścieni coraz wyraźniej przypomina patentowe pole minowe, gdzie każda głośna premiera to nie tylko wyścig funkcji, ale też ryzyko blokad sprzedaży przez regulatorów i sądy.
Na tym tle trudno się dziwić, że Samsung może spowalniać prace nad Galaxy Ring 2. Nowa generacja zazwyczaj ma rozbudzić zainteresowanie i podbić sprzedaż, lecz gdy wisi groźba ograniczeń, priorytetem staje się rozstrzygnięcie sporu z Ourą. Jednocześnie źródła podkreślają, że firma nie zamierza porzucać tego segmentu — bardziej prawdopodobne jest przesunięcie w czasie i ostrożniejszy harmonogram. Pytanie brzmi więc nie tyle „czy”, co „kiedy” i na jakich rynkach zobaczymy następcę.