Danny Weber
01:35 17-01-2026
© Trump Mobile
Trump T1 od Trump Mobile wciąż nie trafił do sprzedaży mimo zebrania milionów dolarów. Sprawdź szczegóły opóźnień i śledztwa FTC.
Historia smartfona Trump T1 przybrała nieoczekiwany obrót. Urządzenie zapowiedziano jeszcze latem ubiegłego roku i zebrano na nie dziesiątki milionów dolarów w przedsprzedaży, jednak wciąż nie trafiło do sprzedaży. Według szacunków mediów, firma Trump Mobile otrzymała około 59 milionów dolarów od użytkowników, którzy wpłacili po 100 dolarów na rezerwację urządzenia, którego nikt nigdy nie widział na własne oczy.
Początkowo smartfon miał trafić na rynek w sierpniu, potem termin przesunięto na październik, ale i tych dat nie dotrzymano. W miarę jak opóźnienia się przeciągały, klienci zaczęli skarżyć się na brak komunikacji ze wsparciem technicznym, a w mediach społecznościowych pojawiły się wątpliwości, czy gotowy produkt w ogóle istnieje. Firma twierdzi teraz, że premiera została przesunięta na pierwszy kwartał 2026 roku, tłumacząc opóźnienie procedurami regulacyjnymi.
Sytuacją zainteresowali się amerykańscy ustawodawcy. Senator Elizabeth Warren wraz z grupą Demokratów zwróciła się do Federalnej Komisji Handlu (FTC) z prośbą o zbadanie działań Trump Mobile pod kątem potencjalnych naruszeń przepisów ochrony konsumentów. Chodzi konkretnie o pobieranie zaliczek na urządzenie, które nie zostało dostarczone w obiecywanych terminach.
Reklama smartfona budzi dodatkowe pytania. Trump T1 był początkowo promowany jako urządzenie wyprodukowane w USA, ale później te twierdzenia zostały zmienione. Ustawodawcy uważają, że ta sprawa może być testem dla niezależności FTC i jej gotowości do zajęcia się potencjalnie wprowadzającymi w błąd praktykami.