Danny Weber
10:28 27-01-2026
© RusPhotoBank
Według raportu Morgan Stanley AI powoduje netto 8% spadek zatrudnienia w Wielkiej Brytanii - najwięcej wśród wiodących gospodarek. Sprawdź szczegóły badania.
Według nowego badania sztuczna inteligencja wywiera bardziej negatywny wpływ na rynek pracy w Wielkiej Brytanii niż w innych głównych gospodarkach świata. Jak wynika z raportu banku inwestycyjnego Morgan Stanley, liczba miejsc pracy utraconych z powodu wdrożenia AI w kraju przekracza obecnie liczbę nowo powstałych wakatów.
Analitycy podają, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy brytyjskie firmy odnotowały netto 8% spadek zatrudnienia powiązany z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Jest to najwyższa wartość wśród wiodących gospodarek, w tym USA, Japonii, Niemiec i Australii. Badanie objęło sektory takie jak handel detaliczny, nieruchomości, transport, sprzęt medyczny i branżę motoryzacyjną. W tych obszarach AI pomogła brytyjskim przedsiębiorstwom zwiększyć średnią produktywność o 11,5%, jednak ten zysk nie zrekompensował utraty miejsc pracy. Sytuacja w Stanach Zjednoczonych wygląda inaczej – tam wdrożenie sztucznej inteligencji również podnosi efektywność, ale jednocześnie tworzy więcej stanowisk, niż likwiduje.
Na brytyjski rynek pracy dodatkowo oddziałują rosnące koszty i obciążenia podatkowe. Podwyżki płacy minimalnej oraz wyższe składki pracodawców na ubezpieczenie społeczne zmniejszają zdolność firm do zatrudniania nowych pracowników. Na tym tle stopa bezrobocia w kraju osiągnęła już czteroletnie maksimum, a wpływ sztucznej inteligencji dodatkowo osłabia pozycję pracowników.
Ankieta międzynarodowej firmy rekrutacyjnej Randstad wskazuje, że ponad jedna czwarta Brytyjczyków obawia się, że ich zawody mogą zostać zastąpione przez sztuczną inteligencję w ciągu najbliższych pięciu lat. Największe zaniepokojenie wykazuje pokolenie Z, podczas gdy osoby zbliżające się do wieku emerytalnego przejawiają zauważalnie więcej optymizmu i pewności co do dalszego zatrudnienia.
Burmistrz Londynu Sadiq Khan ostrzegał wcześniej, że sztuczna inteligencja może wyprzeć znaczną liczbę miejsc pracy w dużych miastach i wywołać nową falę bezrobocia. Jego zdaniem władze i przedsiębiorstwa muszą już teraz działać na poziomie etycznym, społecznym i gospodarczym, aby zapewnić, że rozwijanym technologiom towarzyszy tworzenie nowych stanowisk, zwłaszcza dla początkujących specjalistów, którzy zazwyczaj jako pierwsi odczuwają skutki takich zmian.