Monitorowanie stanu dysków HDD i SSD z systemem S.M.A.R.T.

Danny Weber

03:20 04-02-2026

© A. Krivonosov

Dowiedz się, jak system S.M.A.R.T. ostrzega o awariach dysków HDD i SSD. Sprawdź kluczowe parametry, użyj darmowych narzędzi i uniknij utraty danych dzięki kopii zapasowej.

Utrata danych niemal zawsze następuje niespodziewanie. Komputer działa dziś bez zarzutu, a już jutro system nie rozpoznaje dysku. Dlatego eksperci odradzają liczenie na szczęście i zalecają regularne monitorowanie stanu nośników HDD i SSD. Na szczęście współczesne urządzenia magazynujące wysyłają sygnały ostrzegawcze z wyprzedzeniem.

Jak podaje boda.su, zdecydowana większość dysków twardych i półprzewodnikowych korzysta z systemu samokontroli S.M.A.R.T. Technologia ta zbiera dane operacyjne, rejestruje błędy, śledzi zużycie i sygnalizuje potencjalne awarie. Choć nie jest w stanie przewidzieć dokładnej daty uszkodzenia, często wskazuje na zbliżające się problemy.

W przypadku tradycyjnych HDD kluczowe są parametry związane z powierzchnią talerzy. Jeśli dysk zaczyna wykrywać uszkodzone sektory i przenosić dane do obszaru rezerwowego, to wyraźny sygnał ostrzegawczy. Metryki dotyczące realokowanych i oczekujących sektorów wskazują na trudności z odczytem danych. Nawet niewielkie wartości tych parametrów stanowią poważny powód do natychmiastowego wykonania kopii zapasowej.

SSD zużywają się inaczej. Nie mają części mechanicznych, ale ich komórki pamięci mają ograniczoną wytrzymałość na zapis. Dlatego kluczowym wskaźnikiem staje się poziom zużycia, który S.M.A.R.T. może pokazywać w procentach lub w liczbie cykli zapisu. Ważne jest również uwzględnienie całkowitej ilości danych zapisanych na dysku w ciągu jego życia.

Producenci SSD zazwyczaj podają parametr TBW (Total Bytes Written) – całkowitą objętość zapisu, jaką urządzenie jest zaprojektowane obsłużyć w swoim cyklu życia. Nie jest to sztywny limit, lecz raczej orientacyjna wartość. Wiele dysków działa dalej po jego osiągnięciu, choć ryzyko awarii wyraźnie rośnie. Porównanie wartości TBW z faktyczną ilością zapisanych danych daje przybliżone oszacowanie pozostałej żywotności napędu.

Podstawowe sprawdzenie stanu dysku można wykonać w Windows bez oprogramowania firm trzecich, ale daje to jedynie ogólny wynik bez szczegółów. Dla dokładniejszego obrazu warto skorzystać z darmowych narzędzi, takich jak CrystalDiskInfo, czy w systemie Linux – smartctl i nvme-cli. Jeśli metryki wskazują na degradację HDD lub krytyczne zużycie SSD, najlepszym rozwiązaniem jest natychmiastowa kopia zapasowa danych i przygotowanie się do wymiany dysku. Właśnie po to istnieje S.M.A.R.T.: aby dać użytkownikowi czas na działanie bez paniki.