Danny Weber
23:59 19-02-2026
© A. Krivonosov
Australijski inżynier Benjamin Biggs stworzył BlackBird, quadcopter osiągający 661 km/h, bijący dotychczasowy rekord. Poznaj techniczne szczegóły i wyzwania w wyścigu o najszybszy dron.
Australijski inżynier lotnictwa Benjamin Biggs twierdzi, że stworzył najszybszy na świecie zdalnie sterowany quadcopter. Jego samodzielnie zbudowane urządzenie o nazwie BlackBird osiągnęło średnią prędkość 661 km/h. Choć to osiągnięcie nie zostało jeszcze zweryfikowane przez Księgę Rekordów Guinnessa, podany wynik już teraz przewyższa obecny oficjalny rekord.
Walka o tytuł najszybszego elektrycznego quadcoptera trwa od dwóch lat. Dotychczasowy rekord należał do południowoafrykańskiego zespołu Mike'a Bella, którego dron Peregrine 2 stopniowo poprawiał wyniki – od 482 km/h w 2024 roku do 656 km/h na początku 2026 roku. Nowy rezultat BlackBird oznacza kolejny zwrot w tym technologicznym wyścigu.
Zgodnie z zasadami pomiaru Biggs wykonał dwa przejazdy – z wiatrem i pod wiatr. Maksymalna prędkość z wiatrem sięgnęła 690 km/h, podczas gdy pod wiatr wyniosła 635 km/h. Po uwzględnieniu obowiązkowego 100-metrowego odcinka pomiarowego średnia wartość wyniosła 661 km/h. Oficjalna rejestracja rekordu nie jest jednak jeszcze możliwa, ponieważ podczas testu nie było certyfikowanego obserwatora.
Pod względem technicznym BlackBird to wysoce zoptymalizowana platforma. Napędzają go dwie baterie SMC 7S o pojemności 6000 mAh, połączone w system 14S. Napięcie każdego ogniwa zwiększono do 4,35 V, aby zapewnić maksymalną moc pod obciążeniem. Konstrukcja wykorzystuje konfigurację „ciągnikową” – z silnikami umieszczonymi z przodu – co pozwala śmigłom pracować w czystszym strumieniu powietrza i redukuje straty aerodynamiczne. Specjalnie nawinięte silniki AAX 2826 Competition łączą się bezpośrednio z kontrolerami bez dodatkowych przewodów, co minimalizuje opór powietrza.
Podczas rekordu silniki obracały się z prędkością do 34 000 obrotów na minutę, a temperatura baterii po lądowaniu wynosiła około 76°C przy pozostałym ładunku 8%. Eksperci zwracają uwagę, że dalsze zwiększanie prędkości w ramach obecnych technologii może być trudne – granice baterii litowo-jonowych i systemów śmigieł są już niemal osiągnięte. Kolejny przełom prawdopodobnie będzie wymagał nowych materiałów lub zasadniczo innych systemów napędowych.