Lamborghini oficjalnie zrezygnowało z planów dotyczących swojego pierwszego w pełni elektrycznego pojazdu. Według informacji portalu InsideEVs, decyzję podjęto jeszcze zanim model miał trafić na rynek, pomimo wcześniej ogłoszonych dat premiery na lata 2028-2029.
W rozmowie z The Sunday Times, prezes marki Stephan Winkelmann stwierdził, że masowe inwestycje w rozwój pojazdów elektrycznych są nierozsądne finansowo. Zaznaczył, że zainteresowanie klientów w pełni elektrycznymi modelami Lamborghini pozostaje praktycznie zerowe, co sprawia, że takie projekty są zbyt ryzykowne.
Anulowany samochód elektryczny miał być wersją produkcyjną konceptu Lanzador, zaprezentowanego podczas Pebble Beach Concours d'Elegance w sierpniu 2023 roku. Koncept wyróżniał się dwudrzwiową karoserią z podniesionym prześwitem, układem siedzeń 2+2 oraz dwoma silnikami elektrycznymi o łącznej mocy przekraczającej 1000 kW, co odpowiada około 1360 koniom mechanicznym.
Początkowo Lanzador planowano wyłącznie jako pojazd elektryczny. Obecnie najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada jednak przejście na napęd hybrydowy. Ten krok lepiej odpowiada obecnym realiom rynkowym i pozwala marce sprostać przyszłym unijnym regulacjom środowiskowym, które wymagają 90-procentowej redukcji emisji CO₂ do 2035 roku w porównaniu z poziomami z 2021 roku.
Tymczasem Lamborghini podkreśla, że nie planuje wprowadzenia dużego, w pełni elektrycznego SUV-a w dającej się przewidzieć przyszłości. Zamiast tego firma już postawiła na rozwiązania hybrydowe, wprowadzając Lamborghini Urus o maksymalnej mocy 789 koni mechanicznych i zasięgu wyłącznie na napędzie elektrycznym do 60 kilometrów.