Danny Weber
Lei Jun z Xiaomi ostrzega, że smartfony mogą zdrożeć z powodu rosnących cen układów pamięci. Flagowe modele mogą przekroczyć 10 000 juanów.
Lei Jun, dyrektor generalny Xiaomi, ostrzegł, że smartfony mogą wkrótce znacząco podrożeć. Winą obarcza rosnące ceny układów pamięci, które już teraz podnoszą koszty urządzeń mobilnych i innej elektroniki użytkowej.
Lei Jun wypowiedział się podczas premiery modelu Xiaomi 17 Max. Zasugerował, że użytkownicy przyzwyczajeni do corocznej wymiany telefonów powinni rozważyć zakup wcześniej, zamiast czekać na następną generację. Podkreślił, że presja ze strony kosztów podzespołów narasta, przez co producentom coraz trudniej utrzymać obecne ceny.
Po wydarzeniu Lei przypomniał dziennikarzom, że Xiaomi było jednym z pierwszych producentów, którzy publicznie ostrzegali przed wzrostem cen pamięci już w zeszłym roku. Firma szacuje, że koszty pamięci mogą rosnąć jeszcze przez co najmniej dwa lata. To dodatkowo obciąża cały rynek smartfonów, zwłaszcza modele z większą ilością RAM i pojemnością pamięci masowej.
Xiaomi deklaruje, że stara się złagodzić skutki dla klientów poprzez optymalizację łańcucha dostaw i wewnętrzne rozwiązania techniczne. Firma jest gotowa częściowo wchłonąć dodatkowe koszty, ale Lei Jun jasno dał do zrozumienia, że jeśli obecny trend się utrzyma, całkowite powstrzymanie wzrostu cen stanie się coraz trudniejsze.
Prezes grupy Xiaomi, Lu Weibing, niedawno wyraził podobną opinię. Zasugerował, że do końca tego roku niektóre flagowe modele chińskich marek mogą oficjalnie przekroczyć 10 000 juanów, czyli około 1470 dolarów. Według niego nowy cykl cenowy pamięci może potrwać do końca 2027 roku, a w najgorszym scenariuszu nawet do 2028 roku.
Pierwsze efekty są już widoczne na chińskim rynku. Od marca wiele smartfonów podrożało o 200–400 juanów z powodu rosnących kosztów kluczowych podzespołów. Jeśli trend się utrzyma, producenci będą musieli wybierać pomiędzy niższymi marżami, prostszymi specyfikacjami a wyższymi cenami dla użytkowników końcowych.
© A. Krivonosov