Bang & Olufsen Powerbank: ładowanie Qi2 z premium wykończeniem

Danny Weber

Bang & Olufsen wchodzi w segment powerbanków z magnetycznym modelem Qi2 ze szkła i aluminium, dopasowanym stylistycznie do Beoplay H100.

Bang & Olufsen niespodziewanie weszło w nową dla siebie kategorię urządzeń i pokazało Powerbank — premium magnetyczny akumulator zewnętrzny ze wsparciem Qi2. Firma, kojarzona głównie z drogimi słuchawkami i sprzętem audio, stawia tu nie tyle na rekordowe parametry ładowania, ile na firmowy design i drogie materiały.

Powerbank ma akumulator o pojemności 5000 mAh, magnetyczne bezprzewodowe ładowanie Qi2 do 15 W oraz ładowanie przewodowe przez USB-C do 20 W. Ten sam port USB-C służy też do ładowania samego akcesorium i przyjmuje do 18 W. Bang & Olufsen twierdzi, że pięć minut ładowania może dać nawet 3,5 godziny dodatkowego odtwarzania we flagowych słuchawkach Beoplay H100.

Nowość powstała jako uzupełnienie Beoplay H100, ale nie ogranicza się do słuchawek. Powerbank współpracuje ze smartfonami Qi2, w tym z najnowszymi iPhone 17 i Google Pixel 10, a także ze zwykłymi urządzeniami USB-C. Pod względem możliwości to dość standardowy kompaktowy akumulator, za to wizualnie wyraźnie odróżnia się od większości rywali.

Obudowę wykonano ze szkła i aluminium, z diamentowo ciętymi detalami oraz matową fakturą. Akcesorium jest dostępne w kolorach Infinite Black i Hourglass Sand, dobranych do Beoplay H100. To właśnie wykończenie i ogólny styl premium mają uzasadniać cenę, bo patrząc wyłącznie na parametry ładowania, podobne modele można znaleźć znacznie taniej.

W Europie Bang & Olufsen Powerbank kosztuje 145 €. Dla porównania podobne powerbanki Qi2 firm Anker i Ugreen o pojemności 5000 mAh w USA zwykle kosztują około 50–60 $. Nowość Bang & Olufsen jest więc skierowana przede wszystkim do osób, dla których liczą się design, materiały i spójność z ekosystemem marki, a nie najlepsza cena za każdy wat ładowania.

© Bang & Olufsen