RED Security ostrzega: gwałtowny wzrost cyberataków w okresie noworocznym
RED Security alarmuje o 4–5-krotnym wzroście cyberataków w czasie noworocznych świąt. 80% to ransomware. Brak 24/7 monitoringu grozi paraliżem firm. Już dziś.
RED Security alarmuje o 4–5-krotnym wzroście cyberataków w czasie noworocznych świąt. 80% to ransomware. Brak 24/7 monitoringu grozi paraliżem firm. Już dziś.
© RusPhotoBank
RED Security ostrzega przed gwałtownym wzrostem liczby cyberataków w okresie noworocznych świąt. Jak podaje centrum monitoringu i reagowania na incydenty firmy, podczas długich weekendów skala złośliwej aktywności potrafi wzrosnąć cztero- lub nawet pięciokrotnie względem średniej rocznej.
Eksperci zwracają uwagę, że świąteczny czas bywa wykorzystywany nie tyle do pierwszego włamania, ile do finałowego — i najbardziej niszczącego — etapu ataku. Gdy wiele firm ogranicza działalność i luzuje nadzór, napastnicy szyfrują dane, wyłączają infrastrukturę albo kradną pieniądze. Mechanizm jest dobrze znany i boleśnie prosty: poczekać na spadek czujności, a potem uderzyć — dlatego przerwa noworoczna należy do najwygodniejszych okien, by wyrządzić biznesowi maksymalne szkody.
Zespół SOC RED Security podaje, że w pierwszym tygodniu stycznia 2024 r. liczba zgłoszeń poważnych incydentów była czterokrotnie wyższa niż średnia miesięczna. Około 80% przypadków dotyczyło ransomware, a mniej więcej jedna trzecia miała źródło w wcześniej skompromitowanych wykonawcach IT. Przy rosnącej w 2025 r. aktywności cyberprzestępców eksperci firmy spodziewają się jeszcze ostrzejszego skoku zagrożeń.
Specjaliści podkreślają, że największe ryzyko spoczywa na organizacjach, które nie prowadzą całodobowego monitoringu zdarzeń bezpieczeństwa. W takich sytuacjach o włamaniu dowiadują się dopiero wtedy, gdy procesy biznesowe są już sparaliżowane. To właśnie w okresach świątecznych gwałtownie rośnie liczba pilnych zgłoszeń o wsparcie w reagowaniu i analizie incydentów — dobitne przypomnienie, że proaktywne monitorowanie znaczy więcej niż nerwowe działania po fakcie.