Niedobór DRAM: jak Apple zabezpiecza dostawy dla iPhone 17 i 18

Apple podejmuje nietypowe kroki, by zabezpieczyć się przed narastającym niedoborem pamięci DRAM. Koreańskie media donoszą, że najwyżsi menedżerowie zaczęli rezerwować dłuższe pobyty w hotelach w pobliżu centrów produkcyjnych Samsunga i SK Hynix, by na miejscu dopiąć umowy dostaw sięgające nawet trzech lat. Ten ruch zdradza skalę presji na rynku.

Stawka jest wysoka, bo – według nieoficjalnych informacji – wcześniejsze, długoterminowe kontrakty Apple na pamięci mają wygasać w tym miesiącu. Przy globalnym zacieśnieniu podaży ceny podzespołów wystrzeliły: układ 12 GB LPDDR5X kosztuje firmę około 70 dolarów, czyli mniej więcej o 230% więcej niż na początku 2025 roku. Samsung pozostaje kluczowym dostawcą DRAM dla nadchodzących linii iPhone 17 i iPhone 18, ale nawet ten strumień wymaga świeżych gwarancji wolumenu.

Korea Economic Daily zauważa, że Apple nie działa w próżni: do Korei Południowej z podobną misją przyjeżdżają też przedstawiciele Google i Della, co już podbiło popyt na hotele w regionie. Dostawcy pamięci de facto wybierają dziś najbardziej wypłacalnych klientów, a mimo to ceny nadal pną się w górę; w obecnym kwartale stawki kontraktowe na DRAM mogą zwiększyć się o kolejne 50%.

Według analityków niedobór może podnieść koszt wytworzenia smartfonów o około 25%, co zwykle ogranicza wysyłki. Apple wydaje się jednak lepiej przygotowane niż rywale dzięki ścisłej kontroli nad łańcuchem dostaw i szerokiemu wykorzystaniu własnych układów. To daje firmie pole manewru i – przynajmniej na razie – pozwala amortyzować uderzenie zamiast przerzucać pełnię wzrostów na kupujących. Mimo to tak trwałe podwyżki wystawiają na próbę każdą organizację; zabezpieczenie wieloletnich wolumenów brzmi dziś mniej jak asekuracja, a bardziej jak konieczność.