Trump Mobile T1 Phone: nowy prototyp i zmiany w specyfikacjach
Trump Mobile pokazał prawdziwy prototyp T1 Phone z nowym wyglądem, Snapdragon 7, 512 GB pamięci i ceną od 499 dolarów. Premiera przesunięta na wiosnę.
Trump Mobile pokazał prawdziwy prototyp T1 Phone z nowym wyglądem, Snapdragon 7, 512 GB pamięci i ceną od 499 dolarów. Premiera przesunięta na wiosnę.
© The Verge
Wokół T1 Phone, często nazywanego telefonem Trumpa, pojawia się więcej szczegółów, a wraz z nimi nowe punkty do dyskusji. Trump Mobile zaprezentował teraz prawdziwy prototyp urządzenia, potwierdzając, że wygląda on wyraźnie inaczej niż wcześniejsze wizualizacje. W rozmowie z The Verge przedstawiciele projektu przyznali, że w trakcie prac musieli zweryfikować projekt, specyfikacje, a nawet publiczne deklaracje dotyczące pochodzenia smartfona.
Pokazany egzemplarz jest zbliżony do wersji finalnej, ale już widać, że to zupełnie inne urządzenie pod względem wyglądu. Zniknął trójkątny moduł aparatów w stylu iPhone'a, zastąpiony pionowym układem z trzema obiektywami w czarnym, owalnym bloku oraz napisem Trump Mobile. Logo T1 z obudowy zostało usunięte, choć złoty kolor i flaga USA pozostaną. Ekran stał się większy, obecnie ma szkło 2.5D i przekątną bliższą 6,78 cala, a nie parametry wcześniej podawane na stronie.
Zmieniły się także specyfikacje wewnętrzne. Telefon ma teraz procesor z serii Snapdragon 7, akumulator 5000 mAh, 512 GB pamięci i obsługę kart microSD do 1 TB. Aparaty obejmują 50-megapikselowe jednostki z przodu i z tyłu, z możliwymi modułami ultra-szerokokątnymi i teleobiektywem. Wraz z tymi ulepszeniami wzrośnie też cena: klienci, którzy złożyli zaliczkę, zachowają koszt 499 dolarów, ale dla pozostałych będzie on wyższy, choć nie przekroczy 1000 dolarów. Premiera została ponownie przesunięta, tymczasowo na wiosnę, w oczekiwaniu na zakończenie wszystkich certyfikacji.
Najbardziej kontrowersyjnym punktem okazało się porzucenie hasła 'Made in USA'. Trump Mobile przyznał, że telefon nie jest w całości produkowany w USA: tylko końcowy montaż odbędzie się w Miami, podczas gdy kluczowa produkcja ma miejsce za granicą. Firma twierdzi, że zmieniła sformułowania dla przejrzystości i nie wyklucza, że pełny montaż w USA stanie się rzeczywistością w przyszłych modelach.