Luka w odblokowywaniu twarzą w smartfonach Android

Eksperci ds. bezpieczeństwa wykryli poważną lukę, która dotyka większość smartfonów z systemem Android od popularnych marek, takich jak Samsung, Xiaomi i Nokia. Chodzi o funkcję odblokowywania twarzą, która mimo powszechnego stosowania może być łatwo obejścia. Producenci zdają sobie sprawę z tych technologicznych słabości, ale często nie ostrzegają użytkowników wyraźnie o zagrożeniach.

Testy pokazują, że w wielu przypadkach system da się oszukać, po prostu pokazując zwykłe zdjęcie właściciela przedniej kamerze. Wieloletnie badanie wykazało, że znacząca część urządzeń pozostaje podatna, a odsetek takich modeli utrzymuje się na wysokim poziomie rok po roku. Problem ten dotyka szerokiego spektrum producentów, obejmując zarówno marki głównego nurtu, jak i niszowe.

Przyczyną jest stosowanie uproszczonych algorytmów rozpoznawania 2D, które nie uwzględniają głębi obrazu. Te systemy nie potrafią odróżnić żywej osoby od fotografii, a nawet od innej podobnej twarzy. Tylko kilka wybranych modeli wykazuje wyższy poziom ochrony, podczas gdy większość urządzeń w segmencie średnim i budżetowym pozostaje narażona.

Zaawansowane rozwiązania z trójwymiarowym skanowaniem twarzy są rzadkie, ale to one zapewniają rzeczywiste bezpieczeństwo. Na razie właściciele smartfonów z podstawowymi funkcjami rozpoznawania ryzykują, że ich dane osobowe—w tym wiadomości, e-maile i pliki—zostaną przejęte przez osoby o złych zamiarach. Eksperci zalecają stosowanie dodatkowych metod ochrony dla ważnych aplikacji i niepoleganie wyłącznie na odblokowywaniu twarzą.