Hideo Kojima: AI to przyjaciel, ale sztuka wymaga człowieka

Hideo Kojima o AI w sztuce: narzędzie, nie zastąpi artysty
© RusPhotoBank

Hideo Kojima wypowiedział się na temat roli sztucznej inteligencji w twórczości, po kontrowersyjnej wystawie Prada Satellites II. Włoska marka zaprezentowała krótki film z cyfrowo wygenerowanym wizerunkiem Kojimy, co wywołało falę krytyki ze strony części jego fanów.

W wywiadzie Kojima stwierdził, że sztuka jest nierozerwalnie związana z życiem. Nie wie, jak będzie wyglądał świat za 50 czy 100 lat i przyznaje, że AI może kiedyś być w stanie tworzyć sztukę. Wątpi jednak, by dożył tej chwili i nie jest szczególnie zainteresowany taką możliwością.

Stanowisko Kojimy wobec generatywnej AI jest wyważone. Z jednej strony dostrzega znaczenie technologii i wyraził chęć, by „być o krok dalej” poprzez budowanie przyszłości razem z AI. W rozmowie z Wired Japan nazwał nawet AI „przyjacielem”, podkreślając, że narzędzia te powinny wspierać kreatywność, a nie ją zastępować.

Z drugiej strony Kojima wyraźnie odróżnia AI jako narzędzie pomocnicze od samego aktu tworzenia. Mówiąc z The Washington Post, porównał AI do woźnego – przydatnego asystenta, który może zająć się rutynowymi zadaniami. Nalega jednak, że w pomieszczeniu, gdzie powstaje sztuka, musi być obecny człowiek.

Ta perspektywa uwypukla kluczowe napięcie w dzisiejszych branżach kreatywnych. AI jest już wykorzystywane do tworzenia obrazów, filmów, szkiców scenariuszy i prac produkcyjnych, ale pytania o autorstwo, duszę i ludzkie doświadczenie pozostają nierozwiązane. Dla Kojimy, którego gry opierają się na osobistych motywach, kinowej narracji i autorskiej kontroli, AI może być narzędziem – ale nigdy zastępstwem dla artysty.