Nothing nadal podgrzewa zainteresowanie swoim nowym budżetowym smartfonem, który ma zadebiutować jako Nothing Phone (4b). W świeżym teaserze producent ponownie pokazał charakterystyczny przezroczysty design, ale uwagę przyciągnął nie tyle wygląd urządzenia, ile jego zaskakująco prosta konfiguracja.
Według opublikowanych materiałów Nothing Phone (4b) może dostać tylko jeden główny aparat. Dla smartfonów tej marki byłoby to wyraźne odejście od dotychczasowej formuły: wcześniejsze modele Nothing miały co najmniej dwa sensory. W nagraniu zauważono też oznaczenie „4b”, co pośrednio potwierdza nazwę przyszłego modelu.
Pojawienie się tak przystępnego cenowo smartfona pod główną marką jest szczególnie ciekawe na tle strategii Nothing. Do tej pory firma rozwijała segment budżetowy przez submarkę CMF, ale sytuacja zaczyna się zmieniać: nowy smartfon CMF oczekiwany w tym roku jako kontynuacja po CMF Phone 2 Pro został anulowany. Nothing wciąż nie wyjaśniło oficjalnie, jak zamierza teraz rozdzielić urządzenia obu marek.
Osobną niewiadomą pozostaje przyszła cena. Nothing Phone (3a) Lite trafił wcześniej na rynek za około 250 dolarów, ale później jego cena wyraźnie wzrosła z powodu niedoboru pamięci. Podobny problem dotknął także linię CMF, gdzie utrzymanie niskiej ceny stało się znacznie trudniejsze.
Współzałożyciel firmy Carl Pei zwracał już uwagę, że pamięć stała się najdroższym komponentem współczesnych smartfonów, a jej koszt ostatnio mocno wzrósł. W takich warunkach producenci muszą szukać coraz ostrzejszych oszczędności, żeby utrzymać urządzenia w dostępnej cenie.
Nothing nie ujawnia jeszcze danych technicznych Nothing Phone (4b), ale pojedynczy aparat już sugeruje poważne uproszczenie platformy sprzętowej. Wygląda na to, że dla niskiej ceny firma będzie musiała pójść na kolejne kompromisy — pytanie tylko, jak bardzo będą widoczne.