IDC: globalny rynek PC odbija, lecz niedobór pamięci winduje ceny
Raport IDC: dostawy PC wzrosły w 2025 r., lecz producenci gromadzą DRAM i NAND z obawy przed deficytem. Koniec wsparcia Windows 10 podbija ceny w 2026.
Raport IDC: dostawy PC wzrosły w 2025 r., lecz producenci gromadzą DRAM i NAND z obawy przed deficytem. Koniec wsparcia Windows 10 podbija ceny w 2026.
© A. Krivonosov
Globalny rynek PC zaskoczył mocnym finiszem w końcówce 2025 roku, choć optymistycznym wynikom towarzyszy zastrzeżenie. Nowy raport IDC szacuje, że dostawy wzrosły o 9,6% w czwartym kwartale 2025 r. i o 8,1% w całym roku względem 2024. Impuls skumulował się w ostatnich trzech miesiącach — mniej dzięki rozkręconemu popytowi, bardziej przez wyścig producentów, którzy chcieli wyprzedzić nadciągający deficyt pamięci.
Jednym z zapalników był oficjalny koniec wsparcia dla Windows 10, który uruchomił falę wymian i podbił sprzedaż nowych komputerów z Windows 11 i obsługą Copilota. Firmy równolegle budowały zapasy po miesiącach niepewności celnej. Decydujący zwrot przyniósł jednak szybko pogarszający się rynek pamięci.
Producenci PC zaczęli agresywnie gromadzić zapasy, obawiając się poważnych zakłóceń w dostawach DRAM i NAND. Znaczna część obecnej produkcji pamięci płynie dziś do centrów danych i infrastruktury AI, co zostawia segment konsumencki odsłonięty. Wielu dostawców wolało kupować wcześniej, świadomie akceptując presję na wzrost cen. Kłopoty zarysowują się nie tylko w RAM-ie, lecz także w SSD i kilku innych komponentach, a niedobór może utrzymać się do 2028 roku.
IDC wskazuje, że za rok krajobraz PC może wyglądać zupełnie inaczej. Ceny komputerów już idą w górę, a producenci mogą nawet okroić standardowe konfiguracje pamięci, by rozciągnąć ograniczone zasoby. Eksperci ostrzegają też przed przetasowaniem udziałów: duże marki z gwarantowanymi dostawami zyskają przewagę, podczas gdy mniejsi i regionalni gracze mogą mieć problem z przebrnięciem przez ten okres. Dla kupujących oznacza to najpewniej wyższe średnie ceny komputerów w 2026 r. i ofertę przesuwającą się w stronę droższych modeli. Innymi słowy, odbicie jest realne, ale stoi bardziej na niepokoju niż na rozpędzie.