Nowe technologie w smartfonach: od składanych modeli do modułowych
Poznaj najnowsze innowacje w smartfonach: składane ekrany, mechaniczne aparaty, ekrany 4K, łączność satelitarna i naprawialność. Przeczytaj o technologiach napędzających branżę.
Poznaj najnowsze innowacje w smartfonach: składane ekrany, mechaniczne aparaty, ekrany 4K, łączność satelitarna i naprawialność. Przeczytaj o technologiach napędzających branżę.
© ASUS
Rynek smartfonów od dawna jest stabilny, a większość modeli oferuje podobne ekrany, aparaty i procesory. Jednak od czasu do czasu urządzenia produkcyjne – te oficjalnie sprzedawane w różnych krajach, a nie tylko prezentowane na wystawach – wprowadzają rozwiązania przypominające małe eksperymenty inżynieryjne. Innowacje te nie zawsze od razu stają się standardami, ale właśnie takie odkrycia napędzają branżę do przodu.
Najbardziej oczywistym przykładem wyścigu inżynieryjnego w ostatnich latach są urządzenia składane. Ich głównym wyzwaniem nie jest wydajność, ale mechanika: zawias musi wytrzymać lata otwierania i zamykania bez tworzenia szczelin, które zamieniałyby obudowę w magnes na kurz, lub bez nadmiernego pogrubiania konstrukcji. Samsung opisał przejście na projekt Flex Hinge z „podwójną szyną prowadzącą” w Galaxy Z Fold5 – rozwiązanie, które pozwala urządzeniu składać się szczelniej i zwiększa odporność mechanizmu na uszkodzenia zewnętrzne. Takie zmiany rzadko wyglądają efektownie na wystawie, ale to one przekształcają „prototyp z przyszłości” w coś, co można nosić codziennie.
W fotografii mobilnej unikatowe rozwiązania często powstają nie dzięki liczbie aparatów, ale dzięki ich konstrukcji. W Huawei Mate 50 Pro kluczową cechą była fizycznie regulowana przysłona Ultra Aperture – firma wyraźnie wspomniała o dziesięciu poziomach otwarcia, co pozwala aparatowi dostosować się do sceny: wpuszczając więcej światła w niektórych sytuacjach lub osiągając kontrolowaną głębię ostrości w innych.
Vivo wybrało zupełnie inne podejście w modelu X50 Pro, stawiając na „mikrogimbal” – system stabilizacji, w którym moduł kompensuje drgania nie tylko przez oprogramowanie, ale także przez własną konstrukcję. Branżowe media analizowały to rozwiązanie jako próbę zbliżenia smartfona do stabilizatora wideo, poprawiając płynność nagrywania w ruchu.
ASUS poszedł jeszcze dalej z ZenFone 7, dosłownie przekształcając aparat w mechaniczny zespół: Flip Camera to zmotoryzowany blok, który się obraca, pozwalając „głównym” aparatom służyć jako przednie. ASUS opisał moduł jako napędzany silnikiem krokowym i wyposażony w czujnik kąta dla precyzyjniejszego pozycjonowania. To rzadki przypadek, gdy inżynieria dotyczy nie tylko jakości zdjęć, ale także designu, umożliwiając ekranowi pozostanie wolnym od wycięć na aparat selfie.
Czasami inżynieria nie dotyczy mechaniki, ale celowo „przesadzonego” maksimum. Sony Xperia 1 wyróżniał się w swoim czasie, ponieważ firma promowała ekran 4K HDR OLED CinemaWide o proporcjach 21:9. Dla niektórych wydawało się to przesadą, ale jako pokaz technologii Sony miało to sens: firma od dziesięcioleci produkuje ekrany i sprzęt kinowy, a smartfon stał się sposobem na zaprezentowanie tego DNA w formacie kieszonkowym.
Jeszcze bardziej wymowna jest historia aparatu pod ekranem. ZTE nazwało Axon 20 5G pierwszym produkcyjnym smartfonem z przednim aparatem pod ekranem, co oznacza brak dziury lub wycięcia na selfie. Tak, takie rozwiązania zwykle wiążą się z kompromisami w jakości przedniego aparatu, ale jako kamień milowy inżynierii jest to znaczące: branża uczy się ukrywać czujniki, aby ekran wydawał się bezszwowy.
Nie wszystkie innowacje są widoczne. Apple na przykład skupił się na scenariuszu „gdy nie ma żadnego połączenia” z funkcją Emergency SOS. Dokumentacja wsparcia Apple opisuje, jak kompatybilne modele iPhone’a mogą połączyć się z satelitą, aby wysłać wiadomości alarmowe i przekazać krytyczne informacje, jeśli w pobliżu nie ma sieci komórkowej ani Wi-Fi. Nie chodzi tu o prędkość internetu czy gry, ale o to, że smartfon staje się siecią bezpieczeństwa – a takie funkcje często najgłębiej zmieniają nawyki użytkowników.
Telefony do gier również sięgają po ekstremalne rozwiązania inżynieryjne. Linia ASUS ROG Phone jest znana z nacisku firmy na chłodzenie, umożliwiając aktywny „przepływ powietrza” przez własny moduł AeroActive Cooler: ASUS wyraźnie stwierdza, że akcesorium wykorzystuje wentylator i chłodzenie termoelektryczne do obniżenia temperatur pod obciążeniem. To niszowa historia, ale uczciwie odpowiada na pytanie, które większość smartfonów woli unikać: „Co dzieje się z wydajnością po pół godziny intensywnej gry?”
Na przeciwnym biegunie jest Fairphone 5. Tutaj inżynieria nie dotyczy rekordów, ale naprawialności: firma wyjaśnia architekturę modułową, która unika kleju i wykorzystuje dostępne, wymienne części, aby użytkownicy mogli łatwiej i taniej utrzymywać urządzenie. Na tle jednorazowej elektroniki wygląda to niemal rewolucyjnie: smartfon jest zaprojektowany tak, jakby miał przetrwać dłużej niż standardowy okres użytkowania.
Niektóre z tych rozwiązań ostatecznie rozpływają się w masowym rynku, podczas gdy inne pozostają „funkcjami dla entuzjastów”. Ale ogólna zasada jest taka sama: najciekawsze smartfony zapamiętuje się nie dzięki liczbom w specyfikacji, ale dzięki temu, jak inżynierowie przemyślają ograniczenia obudowy, optyki, łączności i konserwacji. A następnym razem, gdy usłyszysz „wszystkie smartfony są takie same”, przypomnij sobie aparat z gimbalem, regulowaną przysłoną, przedni aparat pod ekranem lub modułową obudowę – z daleka tylko wydają się identyczne.